//////

zadanie

Jak pomóc dzieciom przejść przez okres dojrzewania

Okres dojrzewania to etap życia przez który musi przejść każdy. Nie trudno sobie wyobrazić, że każdy człowiek musi kiedyś dojrzeć. Oczywiście fizycznie, gdyż psychiczne dojrzewanie jest odrębną kwestią. Jako rodzice, powinniśmy zrobić wszystko, by ułatwić dziecku przejście z okresu dzieciństwa w okres młodzieńczy. Sami przecież doskonale pamiętamy, jak to wyglądało. Często właśnie podczas okresu dojrzewania więź z rodzicami zostaje zerwana lub mocno nadwyrężona. I to właśnie mądrość i doświadczenie matki i ojca powinna być determinantem wspólnych stosunków. Teoria jest prosta, jak to jednak wykonać w praktyce? Przecież nie tak łatwo rozmawiać z dzieckiem, które neguje wszystkie wartości, sprzeciwia się przeciwko systemowi i tym podobne. Jednak trzeba przysłowiowo zacisnąć zęby i spróbować dokonać tego niemożliwego. Spokojna rozmowa, spokojne podejście i próba osiągnięcia wspólnego kompromisu to najlepsze sposoby nawiązywania kontaktów z dziećmi w okresie dojrzewania. Nie należy się także martwić tym, że dziecko próbuje odnaleźć swoją drogę w życiu. Każdy z nas przecież próbował różnych ścieżek, aby w końcu znaleźć tę właściwą.

Matematyka największą zmorą szkolną.

Każdy człowiek jest inny i każdy lubi coś odrobinę innego. Przekłada się to na całe nasze życie – to co jemy, gdzie chodzimy, jak się ubieramy. Odnośnie dzieci i nastolatków, ich największe sympatie i antypatie uwidaczniają się często w stosunku do przedmiotów szkolnych. Jedni lubią naukę o przyrodzie i dlatego uwielbiają chodzić na biologię. Inni mogliby całymi dniami rysować i z niecierpliwością czekają na cotygodniowe zajęcia z plastyki. Starsze dzieci zaś, w wieku lat kilkunastu, często z zapałem śledzą lekcje informatyki. Jest jednak pewne podobieństwo odnośnie antypatii – zarówno młodszych, jak i starszych uczniów. Otóż najbardziej nielubianym przedmiotem okazuje się być matematyka. Potwierdzają to zresztą bardzo słabe wyniki prac maturalnych (zarówno tych właściwych, jak i próbnych) z tego właśnie przedmiotu. Bardzo duża część, bo prawie połowa, nie zdaje go zaś w ogóle. Dlaczego tak się dzieje? Nie wiadomo do końca. Być może dużo winy w tym szkół, które zatrudniają matematyków niepotrafiących odpowiednio przekazać materiał swoim uczniom. Ponadto dzieci zniechęca konieczność ciągłego zapamiętywania coraz to nowych wzorów, bez których nie da się rozwiązać zadania.