//////

Jak przygotować się przed wyjściem z dzieckiem na basen

Jeśli mamy małe dziecko i jest wybór powinniśmy wybrać basen gdzie woda nie jest chlorowana a ozonowana, ze względu nas szkodliwość wody chlorowanej zwłaszcza dla małych dzieci a że też nie można mieć pewności dodatkowo, ze woda w basenie jest czysta powinno się ze sobą zabrać ampułkę z roztworem soli fizjologicznej i dla zapobieżenia infekcji w postaci zaplenia spojówek, po kąpieli wpuścić po kilka kropel do każdego oka. Jeżeli dziecko ma zaczerwienione oczy po każdej wizycie na basenie, jednak lepiej zrezygnować z tej formy zabawy, dwulatek już może korzystać z okularków do pływania. Lekarze nie zalecają korzystania z basenu przez niemowlęta ze względu na słaby jeszcze układ odpornościowy a jednak zagrożenia, na przykład opryszczką czy grzybicą istnieją. Natomiast przy starszych dzieciach należy zwrócić szczególną uwagę, jeżeli dziecko jest alergikiem, bowiem zmianom skórnym nie sprzyja chlorowana woda, która działa wysuszająco co może doprowadzić do zakażeń bakteryjnych. Po wyjściu z wody trzeba dokładnie dziecko umyć pod prysznicem, ale używając swojego delikatnego mydła używanego do pielęgnacji dziecka. Po dokładnym osuszeniu ciała we wszystkich zakamarkach należy natłuścić całe ciało dziecka oliwką.

Proces wychowywania dziecka

Nikogo nie dziwi przekonanie, że to, co rodzice źle zrobią na wczesnych etapach wychowywania dzieci, pozostanie w ich psychice na długie lata. W istocie dziecko to wyjątkowo podatne na zły wpływ materiał, który można kształtować zarówno świadomie jak i nieświadomie. Często rodzice nie wiedzą nawet, jak wiele dziecko – jeśli nie rozumie, to zapamiętuje – z codziennych domowych wydarzeń. Wychodzi to często na jaw, gdy dopiero przy obecności gości dziecko nieświadomie znaczenia jakiegoś zdania wypowiedzianego przez rodziców powtórzy je w towarzystwie, doprowadzając wszystkich albo do wybuchu śmiechu, albo zażenowania. Niekiedy więc rodzice wpływają na nastrój i zachowania swojego dojrzewającego dziecka już na lata wcześniej i to nie tylko w sposób, na który mają wpływ. Często to zachowania niewerbalne i atmosfera w domu, która nie wiąże się z określonymi raniącymi słowami czy kłótniami, odciska się piętnem na psychice młodego człowieka, który często potem w swoim życiu ma podobne problemy jak te domowe.

Powielanie rodzicielskich błędów

Często rodzicom wydaje się, że jedynym złem, jakie może wiązać się z wychowywaniem dziecka, są kłótnie rodziców i dopóki dziecko jest wychowywane bezstresowo, bez zbędnej krytyki i konieczności patrzenia na walki między rodzicami, może być szczęśliwe z obrotu sytuacji. Ale liczne przykłady poważnej zapaści psychicznej dziecka po okresie dojrzewania są dowodem na to, że niekiedy nawet teoretyczna rodzinna sielanka może oznaczać psychiczne piekło dla dojrzewającego człowieka. W okresie dojrzewania szczególnie łatwo jest odciąć się od tego, od czego w okresie dzieciństwa było się uzależnionym. Nie brakuje więc historii, w których dzieci mieszkające z rodzicami w pięknych domach, mające wszelkie luksusy pod ręką, uciekały i nie zamierzały wrócić do takiego domu właśnie dlatego, że poza cudownymi warunkami dookoła, w domu brakowało uczuć i szczerych emocji. A ponieważ dzieci przeważnie wiedzą więcej, niż rodzice przypuszczają, dość szybko dostrzegają brak jakichkolwiek szczerych uczuć w domu.

Wpływ sytuacji w domu

Na zachowanie każdego człowieka ma wpływ bardzo wiele czynników. Nie tylko to czego nauczyli nas rodzice, nie tylko to co jest nazywane „wrodzonymi cechami charakteru”. Bardzo duże znaczenie ma sytuacja w najważniejszym dla każdego miejscu, czyli w domu. Ze zdwojoną siłą to prawidło odnosi się do dzieci. Szkoła bardzo często obserwuje ich zachowania, które często są faktycznie karygodne. Ale niestety, bardzo rzadko jest analizowane skąd biorą się takie postawy u dzieci. Najczęściej następuje prosta generalizacja i stwierdzenie, że „on już taki jest”. A to jest bardzo często nieprawda. Nastolatki mają bardzo często wiele, rozmaitych problemów w we własnym domu, bo np. mieszkanie jest małe i mieszkają w trójkę w jednym pokoju, bo rodzina jest niepełna, bo któryś z rodziców jest bez pracy i sytuacja finansowa powoduje napięcia w domu. W bardziej drastycznych przypadkach zdarzają się rodziny patologiczne, gdzie rodzice piją i zaniedbują dziecko. O tym wszystkim nauczyciele powinni wiedzieć i brać pod uwagę oceniając zachowanie dziecka, bo jest oczywiste, że jeśli nie ma ono spokojnej sytuacji w domu, to tym bardziej nie będzie się przejmować tym co się dzieje w szkole.

Trudne początki rodzicielstwa

Zanim nowy członek rodziny pojawi się na świecie, przyszli rodzice wysłuchują dziesiątek rad i przestróg, dotyczących tego, jak zmieni się ich życie po narodzinach dziecka. I żeby nie wiadomo jak poważnie tych proroctw wysłuchiwać, rzeczywistość przerasta je zupełnie i totalnie. Mały człowieczek, wytęskniony i wyczekiwany, trafia wreszcie do domu, przygotowywanego starannie na tę właśnie chwilę. I nagle okazuje się, że życie zmienia całkowicie dotychczasowy rytm. Nowy obywatel nie rozróżnia dnia od nocy, najsmaczniej śpi w południe a najbardziej głodny jest po północy. Pięknie prezentuje się w wybieranym starannie przez całą rodzinę łóżeczku, ale zasypia tylko w ramionach mamy lub taty. Nie rozumie, że smoczek, to przeżytek i relikt przeszłości i uspokaja się dopiero z tym przeżytkiem w buzi. Przekonania o zbawiennym wpływie spacerów nabiera bardzo późno, póki co wrzeszcząc w niebogłosy przy każdej próbie założenia czapki. Nie wie, że kąpiel nie powinna trwać zbyt długo i energicznie protestuje przeciwko opuszczeniu wanienki. Powoli wychowuje rodziców.

Niebezpieczne komputery

Jak wynika z najnowszych badań co trzeci młody człowiek jest uzależniony od komputera przy którym spędzają minimum sześć godzin dziennie. A czas ten niebezpiecznie się wydłuża. Kiedy ja chodziłam do podstawówki, naszą główną zabawą było wspinanie się na drzewa albo kolekcjonowanie różnych dziwnych rzeczy, jak na przykład kolorowe karteczki z obrazami z ulubionych filmów. Z rówieśnikami bawiliśmy się na podwórku, a rodzicom mówiliśmy, że wrócimy do domu przed zmierzchem i tak było. Nie potrzebne były telefony i inne gadżety. Teraz z przerażeniem patrzę na 7 letniego syna znajomych, który właśnie dostał w prezencie kolejny Iphone, poza tym ma oczywiście laptopa, mp3 i konsolę do gier. Tak wyglądają rozrywki dzieciaków z podstawówki. Dzieci nie czytają już książek bo wolą grać w gry na komputerze, nie wychodzą na dwór, bo z koleżankami porozmawiają przez gadu – gadu. Uprawiają mniej sportów. Czas przed komputerem dominuje życie dzieci w wieku od pięciu do szesnastu lat. Specjaliści wprowadzili nawet termin toksyczne dzieciństwo, dzieciństwo zależne od mediów i sprzętów elektronicznych. Pogłębia to znacznie różnice między nimi a pokoleniem ich rodziców i dziadków, którzy są „zacofani”, bo nie spędzają tyle czasu przed komputerem.

Ruch dla astmatyków

Astma to przewlekła choroba, która atakuje układ oddechowy. Jej objawami są silny duszący kaszel powodujący problemy z oddychaniem oraz uczucie ciężkości w klatce piersiowej. Jest najczęstszą chorobą przewlekłą, na którą chorują dzieci. Lekarze informują, że dzieci cierpiące na tę chorobę muszą być aktywne fizycznie i nie należy zwalniać ich z lekcji wychowania fizycznego. Najlepszym przykładem na to, że sport nie szkodzi astmatykom, jest wielokrotny mistrz w chodzie szybkim, Robert Korzeniowski, który od dziecka jest dotknięty tą chorobą. Sport jest potrzebny, ponieważ aktywność fizyczna korzystnie wpływa na objętość płuc. A duża objętość płuc jest jednym z czynników przedłużających życie: mając dużą objętość płuc większą ilość tlenu możemy dostarczyć do komórek, które przez to, że są lepiej odżywione, dłużej żyją. Udział w zajęciach sportowych jest dla dzieci bardzo ważny, bo to element nawiązywania relacji społecznych, pozwala budować pewność siebie oraz jest przede wszystkim świetną zabawą. Dzieci, które nie mogą ćwiczyć w pewnym stopniu są ograniczane. Ruch dla dzieci, nawet chorych na astmę, jest jak najbardziej wskazany.