//////

Niechęć do szkoły, czy może fobia szkolna?

Każdy rodzic chciałby, aby jego dziecko nie miało problemów w nauce i nie musiało stresować się żadnym aspektem chodzenia do szkoły. Rzeczywistość jednak nie jest taka kolorowa. Każdy, czy to młodsze dziecko, czy też nastolatek, ma w pewnym momencie dość chodzenia do szkoły i wysłuchiwania długich lekcji, z których część w ogóle go nie interesuje. W okresie gimnazjum charakterystyczne są wagary, natomiast dla uczniów podstawówki bardziej znanym sposobem na unikanie szkoły jest udawanie gorączki i słynne wkładanie termometru do kubka z ciepłą herbatą. Co jednak, jeśli nasze dziecko notorycznie unika chodzenia na lekcje? Jeśli sytuacja przedłuża się i nie chodzi tutaj o stres przed pojedynczą klasówką, czy też konkretnymi zajęciami z nauczycielem, którego dziecko nie lubi – problem może być poważny i tkwić zupełnie gdzie indziej. Otóż możliwe, że nasze dziecko cierpi na fobię szkolną. Oznacza to, że chodzenie do szkoły, a nawet myśl o niej, wywołuje w dziecku ogromny lęk, którego nie jest w stanie opanować. Wiąże się to także z typowo fizycznymi objawami, jak silne bóle brzucha, mdłości czy zawroty głowy. Jeśli stwierdzimy takie objawy, koniecznie pójdźmy z dzieckiem do psychologa lub pedagoga szkolnego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *