//////

Z życia nastolatków

Powielanie rodzicielskich błędów

Często rodzicom wydaje się, że jedynym złem, jakie może wiązać się z wychowywaniem dziecka, są kłótnie rodziców i dopóki dziecko jest wychowywane bezstresowo, bez zbędnej krytyki i konieczności patrzenia na walki między rodzicami, może być szczęśliwe z obrotu sytuacji. Ale liczne przykłady poważnej zapaści psychicznej dziecka po okresie dojrzewania są dowodem na to, że niekiedy nawet teoretyczna rodzinna sielanka może oznaczać psychiczne piekło dla dojrzewającego człowieka. W okresie dojrzewania szczególnie łatwo jest odciąć się od tego, od czego w okresie dzieciństwa było się uzależnionym. Nie brakuje więc historii, w których dzieci mieszkające z rodzicami w pięknych domach, mające wszelkie luksusy pod ręką, uciekały i nie zamierzały wrócić do takiego domu właśnie dlatego, że poza cudownymi warunkami dookoła, w domu brakowało uczuć i szczerych emocji. A ponieważ dzieci przeważnie wiedzą więcej, niż rodzice przypuszczają, dość szybko dostrzegają brak jakichkolwiek szczerych uczuć w domu.

Wpływ sytuacji w domu

Na zachowanie każdego człowieka ma wpływ bardzo wiele czynników. Nie tylko to czego nauczyli nas rodzice, nie tylko to co jest nazywane „wrodzonymi cechami charakteru”. Bardzo duże znaczenie ma sytuacja w najważniejszym dla każdego miejscu, czyli w domu. Ze zdwojoną siłą to prawidło odnosi się do dzieci. Szkoła bardzo często obserwuje ich zachowania, które często są faktycznie karygodne. Ale niestety, bardzo rzadko jest analizowane skąd biorą się takie postawy u dzieci. Najczęściej następuje prosta generalizacja i stwierdzenie, że „on już taki jest”. A to jest bardzo często nieprawda. Nastolatki mają bardzo często wiele, rozmaitych problemów w we własnym domu, bo np. mieszkanie jest małe i mieszkają w trójkę w jednym pokoju, bo rodzina jest niepełna, bo któryś z rodziców jest bez pracy i sytuacja finansowa powoduje napięcia w domu. W bardziej drastycznych przypadkach zdarzają się rodziny patologiczne, gdzie rodzice piją i zaniedbują dziecko. O tym wszystkim nauczyciele powinni wiedzieć i brać pod uwagę oceniając zachowanie dziecka, bo jest oczywiste, że jeśli nie ma ono spokojnej sytuacji w domu, to tym bardziej nie będzie się przejmować tym co się dzieje w szkole.

Trudne początki rodzicielstwa

Zanim nowy członek rodziny pojawi się na świecie, przyszli rodzice wysłuchują dziesiątek rad i przestróg, dotyczących tego, jak zmieni się ich życie po narodzinach dziecka. I żeby nie wiadomo jak poważnie tych proroctw wysłuchiwać, rzeczywistość przerasta je zupełnie i totalnie. Mały człowieczek, wytęskniony i wyczekiwany, trafia wreszcie do domu, przygotowywanego starannie na tę właśnie chwilę. I nagle okazuje się, że życie zmienia całkowicie dotychczasowy rytm. Nowy obywatel nie rozróżnia dnia od nocy, najsmaczniej śpi w południe a najbardziej głodny jest po północy. Pięknie prezentuje się w wybieranym starannie przez całą rodzinę łóżeczku, ale zasypia tylko w ramionach mamy lub taty. Nie rozumie, że smoczek, to przeżytek i relikt przeszłości i uspokaja się dopiero z tym przeżytkiem w buzi. Przekonania o zbawiennym wpływie spacerów nabiera bardzo późno, póki co wrzeszcząc w niebogłosy przy każdej próbie założenia czapki. Nie wie, że kąpiel nie powinna trwać zbyt długo i energicznie protestuje przeciwko opuszczeniu wanienki. Powoli wychowuje rodziców.

Niebezpieczne komputery

Jak wynika z najnowszych badań co trzeci młody człowiek jest uzależniony od komputera przy którym spędzają minimum sześć godzin dziennie. A czas ten niebezpiecznie się wydłuża. Kiedy ja chodziłam do podstawówki, naszą główną zabawą było wspinanie się na drzewa albo kolekcjonowanie różnych dziwnych rzeczy, jak na przykład kolorowe karteczki z obrazami z ulubionych filmów. Z rówieśnikami bawiliśmy się na podwórku, a rodzicom mówiliśmy, że wrócimy do domu przed zmierzchem i tak było. Nie potrzebne były telefony i inne gadżety. Teraz z przerażeniem patrzę na 7 letniego syna znajomych, który właśnie dostał w prezencie kolejny Iphone, poza tym ma oczywiście laptopa, mp3 i konsolę do gier. Tak wyglądają rozrywki dzieciaków z podstawówki. Dzieci nie czytają już książek bo wolą grać w gry na komputerze, nie wychodzą na dwór, bo z koleżankami porozmawiają przez gadu – gadu. Uprawiają mniej sportów. Czas przed komputerem dominuje życie dzieci w wieku od pięciu do szesnastu lat. Specjaliści wprowadzili nawet termin toksyczne dzieciństwo, dzieciństwo zależne od mediów i sprzętów elektronicznych. Pogłębia to znacznie różnice między nimi a pokoleniem ich rodziców i dziadków, którzy są „zacofani”, bo nie spędzają tyle czasu przed komputerem.