//////

Toksyczne dzieciństwo

Wspólne posiłki

Mają też znaczny wpływ na społeczny rozwój dzieci; w świecie, w którym dorośli i dzieci mają coraz mniej okazji, aby ze sobą porozmawiać (zob. rozdział 4), stanowią idealną możliwość, żeby omówić wydarzenia całego dnia, wymienić plotki, coś wspólnie zaplanować. Na tego typu komunikowanie się nigdy nie jest za wcześnie, tymczasem, jak zauważyła Karen Pasquali-Jones, wydawca czasopisma „Mother & Baby”, rodzice coraz częściej używają telewizora jako elektronicznej niańki i obecnie nawet dzieci dopiero zaczynające chodzić jadają samotnie. „Dzieciom w tym wieku potrzebne jest doświadczenie siedzenia przy stole, które nie tylko zachęca do prawidłowego jedzenia, lecz także rozwija mowę i nawyki społeczne oraz rozbudza ciekawość nowych potraw”. Jeśli chodzi o starsze dzieci, badania naukowców z Uniwersytetu w Minnesocie dowiodły, że im częściej nastolatki jadają wspólnie z rodzicami, tym mniej są skłonne sięgać po papierosy, alkohol czy marihuanę i znacznie rzadziej wykazują oznaki depresji. Inne badania wykazały nawet, że jedynym wspólnym mianownikiem łączącym ścisłą czołówkę uczniów, obejmującą dzieci wszystkich ras i klas społecznych, jest jedzenie przez nie posilków razem z rodziną. Doprawdy nie trzeba być wielkim uczonym, by widzieć, że regularne spotkania w gronie rodzinnym wywierają uspołeczniający i cywilizujący wpływ na dzieci w każdym wieku.

Nakarmić rodzinę

Rodzinne posiłki z reguły bywają także zdrowsze. Japoński dietetyk Asako Aramaki podkreśla, że dieta ludzi jedzących pałeczkami najczęściej jest lepiej zbilansowana niż dieta członków plemienia hashi-nashi zoku (nieznających pałeczek), którzy „z całkowitą beztroską zaniedbują pożywne śniadanie […], obiad jedzą o nieregularnych porach, za to przez cały dzień zapychają żołądki przekąskami”. Wspólny posiłek pozwala rodzicom lepiej kontrolować to, co dzieci jedzą (i kiedy jedzą), a także daje im większą możliwość przeciwdziałania powstaniu syndromu gry- maśnika przez wyeliminowanie niezdrowej żywności. Jeśli to możliwe, najlepszym sposobem walki z grymaszeniem przy jedzeniu jest do niego nie dopuścić, jak najwcześniej przyzwyczajając dzieci do różnorodnych potraw i smaków. We Włoszech popularny jest od dawna funkcjonujący, ściśle ustalony schemat karmienia małych dzieci określający sposób odchodzenia od mleka na rzecz coraz większej różnorodności. Takie postępowanie wydaje się ze wszech miar rozsądne. Jak już wspomniałam, w najwcześniejszym okresie życia dziecka rodzice mają pełną kontrolę nad jego dietą, a grymaszenie przy jedzeniu zaczyna się tak naprawdę dopiero u dwulatków. Wyjaśnienie tego faktu przez biologię ewolucyjną brzmi następująco: jest to wiek, w którym dziecko zaczyna sobie uświadamiać, że nieznane mu jedzenie może być trujące. Jednocześnie od fachowców od marketingu wiemy, że w tym właśnie wieku dziecko uczy się rozpoznawać konkretne marki. Nałożenie się starego i nowego „instynktu” może stanowić potężną siłę.

Uzależnienie się od niezdrowego jedzenia

Zmiana nawyków żywieniowych staje się o wiele trudniejsza i bez starannie przemyślanej strategii wszelkie wysiłki rodziców mogą się okazać bezproduktywne. Kombinacja wykończonych pracą rodziców i domagających się fast food dzieci może bardzo prędko zmienić porę posiłku w zaciętą walkę – a posiłki niebędące okazją do przyjemnego, rodzinnego spotkania nikomu nie przynoszą korzyści. Niewykluczone nawet, że szarpanina z rodzicami o każdą porcję jedzenia z puszki może na dłuższą metę doprowadzić do rozwoju zaburzeń w przyjmowaniu pokarmów (chociaż w tym wypadku w grę wchodzą także inne czynniki, zob. rozdział 8). Krótki plan kampanii detoksykacji pociech uzależnionych od niezdrowego jedzenia, opracowany na podstawie konsultacji z wieloma ekspertami, przedstawiam na s. 56. Jego powodzenie zależy przede wszystkim od przestrzegania przez rodziców trzech podstawowych reguł:

  • czas posiłku powinien być czasem przyjemnym,
  • wszyscy jedzą to samo, nie ma żadnych specjalnych potraw,
  • to rodzice decydują, jaki wybór zaproponować swoim dzieciom.

Testowanie nowych smaków

Aby przekonać dzieci do większej śmiałości , eksperci zalecają, aby podczas posiłków dać dziecku odrobinę nowej potrawy do spróbowania. Jeśli mu zasmakuje – nałożyć więcej. Jeśli nie, nie nalegać, ale jednocześnie co bardzo ważne – nie proponować niczego innego. Jednocześnie na stole powinna znajdować się wystarczająca ilość podstawowych produktów: chleba, ryżu i warzyw, tak aby dziecko miało z czego wybierać i nie było głodne. Przy następnym podaniu tej samej potrawy ponownie zaproponować jej skosztowanie. Amerykańska dietetyczka Ellyn Satter proponuje następującą regułę wprowadzającą harmonię do rodzinnych posiłków: dorośli decydują o tym, co, kiedy i gdzie dzieci jedzą, dzieci decydują
o tym, ile i czy w ogóle zjeść.

Wspólne posiłki

Dla pracujących rodziców codzienne przygotowanie rodzinnego posiłku i uczestniczenie w nim nie jest bynajmniej zadaniem łatwym, ale naprawdę warto włożyć w to trochę wysiłku. Idealnym rozwiązaniem jest powrót do domu zawsze mniej więcej o tej samej porze i wcześniejsze opracowanie całego repertuaru prostych, niezbyt pracochłonnych i czasochłonnych dań ze świeżych produktów. Istnieje wiele książek kucharskich z przepisami na nieskomplikowane, zdrowe potrawy. Jeśli rodzice nie zawsze mogą być w domu w porze posiłku, powinni upewnić się, że osoba sprawująca opiekę nad ich dziećmi – miejmy nadzieję, że jest to ktoś dorosły i odpowiedzialny – wyznaje ten sam kanon zasad żywieniowych i wychowawczych co oni sami.

Zasady dotyczące jedzenia i zachowania się przy stole

Najważniejszymi elementami są konsekwencja i regularność, tak aby dziecko wiedziało, czego, gdzie i kiedy ma się spodziewać. Taka organizacja wymaga oczywiście sporo wysiłku, jest to jednak kwestia pewnych priorytetów. W wypadku choroby dziecka pracujący rodzice są gotowi poruszyć niebo i ziemię, żeby ich pociecha dostała odpowiednie lekarstwo o odpowiedniej porze. Z punktu widzenia prawidłowego rozwoju dziecka codzienny, regularny, zdrowy posiłek jest dla niego równie ważny jak lekarstwo w okresie choroby. Dlatego też, jeżeli chodzi o żywienie – podobnie jak i pozostałe elementy wychowania – konsekwencja w postępowaniu jest sprawą podstawową. Zdaniem dietetyczki Susan Jebb ustalenie odpowiednich zasad żywieniowych, tak aby dzieci były zdrowe przez resztę życia, jest „najlepszą inwestycją w ich przyszłość. Rozmaite preferencje żywieniowe nie bez powodu nazywamy nawykami. Nawyki to pewien sposób zachowania, bardzo głęboko zakorzeniony i dlatego niełatwo poddający się zmianom. Nawyki nabyte w dzieciństwie najczęściej pozostają z nami przez resztę życia”.

Dać odpór przekąskom

Regularne rodzinne posiłki są najlepszym sposobem zapewnienia dziecku prawidłowo zbilansowanej diety, a połączone ze specjalnym „rodzinnym czasem” przeznaczonym na ich spożycie zmniejszają prawdopodobieństwo sięgnięcia po niezdrowe przekąski. Jednak skoro już zadajesz sobie trud gotowania, musisz bardzo uważać, żeby dziecko nie pojadało w porze poprzedzającej główny posiłek. Jeśli twoje pociechy siądą do stołu najedzone, ich współczynnik grymaszenia momentalnie się zwiększy. To jest kolejny powód, dla którego warto upierać się przy regularnych porach posiłków. Wówczas wszyscy wiedzą, kiedy jedzenie pojawi się na stole i że przekąski na godzinę albo więcej przed posiłkiem są zabronione, chociażby z czystej grzeczności dla kucharki.