//////

Jak pomóc dzieciom przejść przez okres dojrzewania

Okres dojrzewania to etap życia przez który musi przejść każdy. Nie trudno sobie wyobrazić, że każdy człowiek musi kiedyś dojrzeć. Oczywiście fizycznie, gdyż psychiczne dojrzewanie jest odrębną kwestią. Jako rodzice, powinniśmy zrobić wszystko, by ułatwić dziecku przejście z okresu dzieciństwa w okres młodzieńczy. Sami przecież doskonale pamiętamy, jak to wyglądało. Często właśnie podczas okresu dojrzewania więź z rodzicami zostaje zerwana lub mocno nadwyrężona. I to właśnie mądrość i doświadczenie matki i ojca powinna być determinantem wspólnych stosunków. Teoria jest prosta, jak to jednak wykonać w praktyce? Przecież nie tak łatwo rozmawiać z dzieckiem, które neguje wszystkie wartości, sprzeciwia się przeciwko systemowi i tym podobne. Jednak trzeba przysłowiowo zacisnąć zęby i spróbować dokonać tego niemożliwego. Spokojna rozmowa, spokojne podejście i próba osiągnięcia wspólnego kompromisu to najlepsze sposoby nawiązywania kontaktów z dziećmi w okresie dojrzewania. Nie należy się także martwić tym, że dziecko próbuje odnaleźć swoją drogę w życiu. Każdy z nas przecież próbował różnych ścieżek, aby w końcu znaleźć tę właściwą.

Dziecięca miłość.

Dzieci nie rozumieją jeszcze słowa miłość. Kiedy mówią, że kogoś kochają to nie oznacza to takiego prawdziwego kochania, nie wiedzą dobrze co oznacza to słowo. Każdy z nas oczywiście niejednokrotnie boki zrywa, kiedy przypomina sobie miłostki szkolne dziecka, który wracając z przedszkola opowiada swoje przygody miłosne i mówi to tak bardzo poważnie. Oczywiście nie możemy się wtedy śmiać, bo byłby to wówczas nasz największy błąd. Miłostki dziecięce mijają z dnia na dzień. Nie trwają długo i raczej nie powodują złamanego serca u dziecka. Zamiast jednej dziewczyny jest inna i tak to się kręci. Oczywiście dziecko to na swój sposób przeżywa, aczkolwiek nie przywiązuje do tego aż tak wielkiej wagi jak osoba dorosła, która zna pojęcie miłości i wszystkiego co jej towarzyszy. Dziecięce miłostki przygotowują dziecko do późniejszych zauroczeń, ale także do miłości tej jedynej i prawdziwej, dlatego nie warto dziecku w tym wszystkim przeszkadzać. On to po swojemu przeżyje, aczkolwiek poradzi sobie z tym wszystkim.

Jak przygotować się przed wyjściem z dzieckiem na basen

Jeśli mamy małe dziecko i jest wybór powinniśmy wybrać basen gdzie woda nie jest chlorowana a ozonowana, ze względu nas szkodliwość wody chlorowanej zwłaszcza dla małych dzieci a że też nie można mieć pewności dodatkowo, ze woda w basenie jest czysta powinno się ze sobą zabrać ampułkę z roztworem soli fizjologicznej i dla zapobieżenia infekcji w postaci zaplenia spojówek, po kąpieli wpuścić po kilka kropel do każdego oka. Jeżeli dziecko ma zaczerwienione oczy po każdej wizycie na basenie, jednak lepiej zrezygnować z tej formy zabawy, dwulatek już może korzystać z okularków do pływania. Lekarze nie zalecają korzystania z basenu przez niemowlęta ze względu na słaby jeszcze układ odpornościowy a jednak zagrożenia, na przykład opryszczką czy grzybicą istnieją. Natomiast przy starszych dzieciach należy zwrócić szczególną uwagę, jeżeli dziecko jest alergikiem, bowiem zmianom skórnym nie sprzyja chlorowana woda, która działa wysuszająco co może doprowadzić do zakażeń bakteryjnych. Po wyjściu z wody trzeba dokładnie dziecko umyć pod prysznicem, ale używając swojego delikatnego mydła używanego do pielęgnacji dziecka. Po dokładnym osuszeniu ciała we wszystkich zakamarkach należy natłuścić całe ciało dziecka oliwką.

Proces wychowywania dziecka

Nikogo nie dziwi przekonanie, że to, co rodzice źle zrobią na wczesnych etapach wychowywania dzieci, pozostanie w ich psychice na długie lata. W istocie dziecko to wyjątkowo podatne na zły wpływ materiał, który można kształtować zarówno świadomie jak i nieświadomie. Często rodzice nie wiedzą nawet, jak wiele dziecko – jeśli nie rozumie, to zapamiętuje – z codziennych domowych wydarzeń. Wychodzi to często na jaw, gdy dopiero przy obecności gości dziecko nieświadomie znaczenia jakiegoś zdania wypowiedzianego przez rodziców powtórzy je w towarzystwie, doprowadzając wszystkich albo do wybuchu śmiechu, albo zażenowania. Niekiedy więc rodzice wpływają na nastrój i zachowania swojego dojrzewającego dziecka już na lata wcześniej i to nie tylko w sposób, na który mają wpływ. Często to zachowania niewerbalne i atmosfera w domu, która nie wiąże się z określonymi raniącymi słowami czy kłótniami, odciska się piętnem na psychice młodego człowieka, który często potem w swoim życiu ma podobne problemy jak te domowe.

Powielanie rodzicielskich błędów

Często rodzicom wydaje się, że jedynym złem, jakie może wiązać się z wychowywaniem dziecka, są kłótnie rodziców i dopóki dziecko jest wychowywane bezstresowo, bez zbędnej krytyki i konieczności patrzenia na walki między rodzicami, może być szczęśliwe z obrotu sytuacji. Ale liczne przykłady poważnej zapaści psychicznej dziecka po okresie dojrzewania są dowodem na to, że niekiedy nawet teoretyczna rodzinna sielanka może oznaczać psychiczne piekło dla dojrzewającego człowieka. W okresie dojrzewania szczególnie łatwo jest odciąć się od tego, od czego w okresie dzieciństwa było się uzależnionym. Nie brakuje więc historii, w których dzieci mieszkające z rodzicami w pięknych domach, mające wszelkie luksusy pod ręką, uciekały i nie zamierzały wrócić do takiego domu właśnie dlatego, że poza cudownymi warunkami dookoła, w domu brakowało uczuć i szczerych emocji. A ponieważ dzieci przeważnie wiedzą więcej, niż rodzice przypuszczają, dość szybko dostrzegają brak jakichkolwiek szczerych uczuć w domu.

Wpływ sytuacji w domu

Na zachowanie każdego człowieka ma wpływ bardzo wiele czynników. Nie tylko to czego nauczyli nas rodzice, nie tylko to co jest nazywane „wrodzonymi cechami charakteru”. Bardzo duże znaczenie ma sytuacja w najważniejszym dla każdego miejscu, czyli w domu. Ze zdwojoną siłą to prawidło odnosi się do dzieci. Szkoła bardzo często obserwuje ich zachowania, które często są faktycznie karygodne. Ale niestety, bardzo rzadko jest analizowane skąd biorą się takie postawy u dzieci. Najczęściej następuje prosta generalizacja i stwierdzenie, że „on już taki jest”. A to jest bardzo często nieprawda. Nastolatki mają bardzo często wiele, rozmaitych problemów w we własnym domu, bo np. mieszkanie jest małe i mieszkają w trójkę w jednym pokoju, bo rodzina jest niepełna, bo któryś z rodziców jest bez pracy i sytuacja finansowa powoduje napięcia w domu. W bardziej drastycznych przypadkach zdarzają się rodziny patologiczne, gdzie rodzice piją i zaniedbują dziecko. O tym wszystkim nauczyciele powinni wiedzieć i brać pod uwagę oceniając zachowanie dziecka, bo jest oczywiste, że jeśli nie ma ono spokojnej sytuacji w domu, to tym bardziej nie będzie się przejmować tym co się dzieje w szkole.

Trudne początki rodzicielstwa

Zanim nowy członek rodziny pojawi się na świecie, przyszli rodzice wysłuchują dziesiątek rad i przestróg, dotyczących tego, jak zmieni się ich życie po narodzinach dziecka. I żeby nie wiadomo jak poważnie tych proroctw wysłuchiwać, rzeczywistość przerasta je zupełnie i totalnie. Mały człowieczek, wytęskniony i wyczekiwany, trafia wreszcie do domu, przygotowywanego starannie na tę właśnie chwilę. I nagle okazuje się, że życie zmienia całkowicie dotychczasowy rytm. Nowy obywatel nie rozróżnia dnia od nocy, najsmaczniej śpi w południe a najbardziej głodny jest po północy. Pięknie prezentuje się w wybieranym starannie przez całą rodzinę łóżeczku, ale zasypia tylko w ramionach mamy lub taty. Nie rozumie, że smoczek, to przeżytek i relikt przeszłości i uspokaja się dopiero z tym przeżytkiem w buzi. Przekonania o zbawiennym wpływie spacerów nabiera bardzo późno, póki co wrzeszcząc w niebogłosy przy każdej próbie założenia czapki. Nie wie, że kąpiel nie powinna trwać zbyt długo i energicznie protestuje przeciwko opuszczeniu wanienki. Powoli wychowuje rodziców.